środa, 22 września 2010

Krzyż zabrali, pan od pękniętego monolitu kandyduje, a nas wtedy nie było!

serdecznie przepraszamy miasto Łódź za nieprzyjemne komentarze wygłaszane pod jego adresem podczas niemal godzinnej jazdy [z przesiadką] z lotniska na dworzec. zjadliwość naszych osądów była oczywiście wynikiem szoku kulturowego po przylocie z Wielkiej Brytanii.

linii Ryanair nie przepraszamy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz