tu byliśmy

dziennik podróży M&G po świecie

niedziela, 5 września 2010

kilka fotek z dużego aparatu

Autor: M&G o 23:45
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

Archiwum bloga

  • ►  2011 (1)
    • ►  czerwca (1)
  • ▼  2010 (40)
    • ▼  września (40)
      • Krzyż zabrali, pan od pękniętego monolitu kandyduj...
      • z dedykacją
      • a górą barka płynie
      • Benedykt znienacka
      • Znowu na północ
      • spacer po Oxfordzie
      • Londyn na wakacjach
      • klify w Sussex
      • pozdrowienia z Brighton :)
      • kocham londyńskie metro
      • festiwal Tamizy
      • Najdroższa stolica Europy
      • Cuda i dziwy dwa
      • Na południe, chociaż akurat teraz na północny wschód
      • Plymouth. piździ.
      • cuda i dziwy 1
      • śniadanie w Yorku. tym starym.
      • Klaustrofobia
      • wieża Mordoru
      • w drodze z Dziewicą
      • czytając, wyobraź sobie, że jest 6:00 rano
      • kolacja
      • w Mallaig
      • w oczekiwaniu na prom, Armadale
      • południe w Broadford
      • kilka fotek z dużego aparatu
      • Drugie śniadanie w Ameryce
      • Śniadanie w Ameryce
      • Victorious Victorians in Space! - Wiktorian kosmic...
      • michaś wklepuje nową notkę
      • trawniki
      • odpoczynek w ogrodzie botanicznym
      • w szkockim pubie posiłkujemy się
      • Edi gra na dudach
      • obrazkowe uzupełnienie do wczorajszej notki
      • Glasgow, Scottish Lowlands i obiekty zapomniane
      • inżynieria w najlepszym wydaniu
      • w pociągu do Falkirk
      • prawie dwudziesta druga
      • dzień zero
Motyw Okno obrazu. Autor obrazów motywu: Josh Peterson. Obsługiwane przez usługę Blogger.