Jutro wylot do UK. Ciągle w rozsypce, sporo rzeczy do zrobienia przed wyjazdem, zakupy jakieś i w ogóle. A na dodatek chcemy jeszcze pójść wcześniej spać, żeby być wypoczętymi na jutrzejszy dzień, zwłaszcza, że wylot z Warszawy mamy o szóstej rano, co powoduje, że na lotnisku musimy być w środku nocy, a trzeba jeszcze wstać i się pozbierać. brrr. Na dodatek pogoda zrobiła się taka co najmniej do dupy i nie nastraja pozytywnie do czynności przygotowawczych. Może się poprawi.
Poproszę Michasia, żeby potem, jak będzie miał chwilę, skrobnął plan wyjazdu, bo sam ciągle się gubię w trasie - jest dość rozbudowana i skomplikowana, z mnóstwem przystanków, antraktów i części pobocznych. W miarę możliwości będziemy zaznaczać trasę na mapie. Konto do zdjęć jest już przygotowane, postaram się aktualizować na bieżąco, pewnie też będę wrzucał jakieś fotki z trasy zrobione komórką.
W ogóle to zachwycony jestem postępem technologicznym, bo dzięki niemu będziemy mogli być w kontakcie ze światem, rodziną i znajomymi. WiFi w hostelach, internet przez sieć komórkową, podręczny laptop... szał ciał i uprzęży.
Poproszę Michasia, żeby potem, jak będzie miał chwilę, skrobnął plan wyjazdu, bo sam ciągle się gubię w trasie - jest dość rozbudowana i skomplikowana, z mnóstwem przystanków, antraktów i części pobocznych. W miarę możliwości będziemy zaznaczać trasę na mapie. Konto do zdjęć jest już przygotowane, postaram się aktualizować na bieżąco, pewnie też będę wrzucał jakieś fotki z trasy zrobione komórką.
W ogóle to zachwycony jestem postępem technologicznym, bo dzięki niemu będziemy mogli być w kontakcie ze światem, rodziną i znajomymi. WiFi w hostelach, internet przez sieć komórkową, podręczny laptop... szał ciał i uprzęży.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz